O NAS
MARKA
Velurette to coś więcej niż marka - to pasja do tworzenia i dbałość o najmniejszy detal.
Jesteśmy niewielką, polską firmą, która powstała z miłości do mody i pięknych dodatków. Tworzymy dla osób ceniących jakość, styl oraz unikalność.
JAKOŚĆ
W Velurette każdy produkt powstaje od podstaw - począwszy od starannego wyboru tkanin i projektowania, aż po szycie i dopracowanie detali. W naszej ofercie znajdziesz torebki, plecaki, nerki, saszetki, kosmetyczki oraz akcesoria do włosów, tworzone z najwyższej jakości materiałów.
Wierzymy, że prawdziwe piękno tkwi w szczegółach, dlatego każdy element ma dla nas znaczenie. Nasze produkty to efekt pracy, ogromnego zaangażowania i serca, które wkładamy w to, co robimy. Velurette to świadome wybory oraz jakość, która dopełnia codzienność.
MISJA I WARTOŚCI
Velurette powstało z potrzeby tworzenia rzeczy, które mają znaczenie - nie tylko estetyczne, ale też jakościowe i świadome. Wierzymy, że moda nie musi być szybka i masowa, aby była wyjątkowa.
Naszą misją jest oferowanie produktów tworzonych w duchu slow fashion - z dbałością o każdy etap powstawania i poszanowaniem pracy rzemieślniczej. Stawiamy na lokalną produkcję, starannie wyselekcjonowane materiały oraz projekty, które łączą ponadczasowy styl z funkcjonalnością.
Historia
Zaczęło się od marzeń. Takich cichych, odkładanych „na kiedyś”.
Na początku była tylko zwykła, domowa maszyna i kuchenny stół. To właśnie tam powstawały moje pierwsze, bardzo proste projekty - torebki, worki, plecaki, kosmetyczki.
Bez dużego doświadczenia, bez zaplecza, ale z ogromną chęcią tworzenia.
Co ważne - wszystko zaczynało się po pracy na etacie. To były wieczory, wolne chwile i momenty „pomiędzy”, które powoli zamieniały się w coś więcej.
Wszystkiego uczyłam się krok po kroku. Powoli. Metodą prób i błędów.
Z czasem przyszedł moment, który pamiętam do dziś - moja pierwsza maszyna przemysłowa.
Byłam z niej niesamowicie dumna… choć nie ukrywam, trochę się jej bałam To już nie była domowa maszyna - wszystko było większe, szybsze, poważniejsze. Ale przełamałam strach i zaczęłam od nowa – uczyć się, ćwiczyć, oswajać.
Kuchnię zamieniłam na małe pomieszczenie, które stało się moją pierwszą prawdziwą pracownią. Tam powstawało coraz więcej projektów. Coraz odważniejszych.
W międzyczasie zaczęłam wychodzić do ludzi.
Zostałam rękodzielnikiem i zaczęłam pokazywać swoje produkty na targach - najpierw w galeriach handlowych, stawiając pierwsze, nieśmiałe kroki. Z czasem pojawiły się większe wydarzenia i większa publiczność. To były dla mnie ogromne doświadczenia i momenty, które utwierdziły mnie w tym, że idę w dobrym kierunku.
Aż w końcu… zrobiło się za ciasno.
I tak przyszedł czas na kolejny krok - większa przestrzeń, większe możliwości i jeszcze większe marzenia. Dziś moja pracownia to miejsce, w którym stoją trzy maszyny, hafciarka, stół do krojenia i całe zaplecze, o którym kiedyś nawet nie myślałam.
Jest też przestrzeń z produktami - taka, do której można przyjść, zobaczyć wszystko na żywo, dotknąć i wybrać coś dla siebie.
Patrząc wstecz… jestem z siebie naprawdę dumna.
Bo to wszystko zaczęło się od marzeń - a dziś jest moją codziennością🤍
Proces tworzenia produktów
1. Wybór materiałów
2. Projektowanie
3. Szycie ręczne